Po ich przekroczeniu hodowcy muszą płacić kary. By ich uniknąć zwłaszcza polscy rolnicy dokupowali mleczne kwoty zezwalające na zwiększenie produkcji mleka. Po 2015 w Unii Europejskiej znikną mleczne kwoty i jakiekolwiek limity produkcji mleka. Zostanie też uwolniona jego cena.
Rolnicy z Leszna - Jan Szkudlarczyk, wiceprezes Ośrodka Hodowli Zarodowej w Grzynie oraz Szymon Ruszkiewicz obawiają się, że liberalizacja rynku mlecznego uderzy w hodowców, a skorzystają duże firmy zajmujące się przetwórstwem mleka. - Kwotowanie i limit daje nam gwarancję ceny - mówią. Zdaniem rolników więcej mleka na rynku oznacza, że duże firmy skupujące mleko będą dyktowały ceny poniżej albo w granicach kosztów, a to może uczynić produkcję mleka nieopłacalną.
Wielkopolscy rolnicy przypuszczają, że po zniesieniu mlecznych kwot, europejski rynek zaleje tańsze mleko z Nowej Zelandii i Australii.