Jacek Marcinkowski z Ogólnopolskiego Cechu Rzeźników, Wędliniarzy i Kucharzy przekonuje, że zwyczaj jedzenia gęsiny na Marcina może stać się tak popularny, jak indyk w amerykańskie Święto Dziękczynienia.
My też mamy potrawę, którą możemy kreować jako potrawy narodowe. Tu Wielkopolska jest w ogóle zagłębiem, jeśli chodzi o hodowlę. Jest trend wzrostowy, ludzie chętnie wracają do tradycyjnych dań tutaj polskich
- mówi Jacek Marcinkowski. Polskiej gęsiny będzie można spróbować 11 listopada w kilku miejscach w centrum Poznania. O godz. 10 zapłonie ogień pod patelnią na placu Wolności, a od 12 rozpoczną się degustacje na ul. Św. Marcin.
- W menu między innymi gęsie pipki – zapowiada Hieronim Jurga z Ogólnopolskiego Cechu Rzeźników, Wędliniarzy i Kucharzy.
W kraju specyficznie się nazywają, ale akurat w Wielkopolsce to jest gulasz z żołądków. Tym razem w sosie chrzanowym. Będzie też pasztet i wędliny
- mówi Hieronim Jurga.
Eksperci dodają - gęsina to mięso nie tylko smaczne, ale też zdrowe i bogate w wartości odżywcze, a przedstawiciele branży liczą zyski. W ostatnich 10 latach spożycie gęsi wzrosło o ponad 5 proc.