Na Kaukaz z Piły
Jeszcze kilka lat temu można było tamtędy przejść na drugą stronę rzeki. Mimo że wejście na kładkę jest zamknięte, zdarza się, że ludzie tam wchodzą - mówi powiatowy inspektor Paweł Łukaszewski.
Postępowanie ma wyjaśnić, czy kładka powstała legalnie. Wszystko wskazuje na to, że za obiekt odpowiada Dalkia - następca prawny zakładów, które go wcześniej postawiły. Po wyjaśnieniu tego, inspektor nakaże rozebranie albo wyremontowanie kładki.