NA ANTENIE: Klasyka muzyczna
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

"Niebiescy dzieciom" przy Arenie

Publikacja: 07.09.2013 g.10:46  Aktualizacja: 07.09.2013 g.15:05
Poznań
Poznańscy policjanci znów zbierali pieniądze na sprzęt dla ciężko chorych dzieci. W sobotę w Poznaniu zorganizowano dwunasty festyn "Niebiescy dzieciom".
Niebiescy dzieciom - Jacek Kosiak - Radio Merkury
/ Fot. Jacek Kosiak (Radio Merkury)

Spis treści:

    Przy Arenie stanęło miasteczko służb mundurowych. Obok policjantów była straż miejska i pożarna, celnicy, żandarmeria i wojsko. Organizatorzy do zabawy zachęcali całe rodziny, bo zgodnie z hasłem akcji "każdy mały i duży może być niebieskim".

    Mundurowi od lat pomagają oddziałowi chirurgii Kliniki przy Szpitalnej w Poznaniu. Za zebrane pieniądze w poprzednich latach kupili między innymi pompy infuzyjne i sprzęt na salę operacyjną.

    W tym roku za zebrane pieniądze chcą ufundować pulsoksymetry (urządzenia monitorujące utlenienie krwi). Do tej pory dzięki hojności poznaniaków i sponsorów podczas jedenastu edycji akcji do puszek trafiło ponad 200 tysięcy złotych.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    Teresa 08.09.2013 godz. 14:12
    Moim zdaniem, absolutnie powinna Pani się skontaktować z Panem Łoniewskim Przemysławem ( o ile dobrze pamiętam) z Policji i przekazać Mu tę wiadomość o tych 3 niesympatycznych paniach. Dziecko tego Pana było operowane na Szpitalnej i przebywając na oddziale zauważył potrzebę pomocy. To w wielkim skrócie, od tego się zaczęło. Festyn ma już swoją długoletnią historię- pierwsze organizowane przy stadionie Lecha. Swego czasu, nie pamiętam już, w którym roku, była akcja wysyłania smsów, przy okazji festynu :)
    Świetny pomysł, świetna organizacja, wielka pomoc dla chorych dzieci i personelu Kliniki Chirurgii na Szpitalnej. Dlatego też uważam, że absolutnie takie osoby, jak Pani opisuje, nie powinny brać udziału w tego typu imrezie :(
    Dla zainteresowanych podaję stronę internetową festynu ( niestety nie ma relacji z poprzednich imprez przed 2010 rokiem a wielka szkoda ) http://www.niebiescydzieciom.org/ Pozdrawiam
    Martaj 07.09.2013 godz. 22:01
    A ja i mój czteroletni syn NIGDY nie uwierzymy w szczerość policji. Dzieciak mówi kocham straż pożarna i nie lubię policji bo bije dzieciaki, bierze łapówki, oszukuje, kradnie i pomaga bandytom. A ja mu w nagrodę loda kupuję i mówię masz rację synku: NIGDY nie ufaj psom, bo gryzą
    Fate 07.09.2013 godz. 21:14
    Witam. Właśnie wróciłam z festynu. Chciałam się więc podzielić z Wami moimi odczuciami. Na początku wszystko zapowiadało się wspaniale. Pierwszy Pan Policjant, którego spotkaliśmy był bardzo miły. Syn Go polubił, dał Mu rączkę na przywitanie. Dodam, że Syn jest bardzo nieufny wobec obcych. Pozdrawiam Synka Pana Policjanta Bartusia. Gdy dotarliśmy pod Arenę dowiedzieliśmy się, że dzieci mogą uczestniczyć w konkurencjach stworzonych przez Policjantów jak i innych Wolontariuszy. Za każdą konkurencje miały dostać pieczątkę, a po zdobyciu co najmniej 8 innych miały dostać nagrodę. Panie jak i Panowie, którzy zajmowali się organizacją tego byli w pełni profesjonalni, mili, pomocni i uśmiechnięci. Wymienię kilka stoisk, które najbardziej zapadły mi w pamięć. Panowie Policjanci z pieskiem. Przesympatyczni, nie wiem jak ale sprawili, że Synek podszedł do pieska - Syn uwielbia pieski, ale z daleka, jak są bliżej to panicznie się ich boi. Przy stanowisku z "piłeczką i łyżeczką" Panowie i Panie Policjanci/-tki bardzo pomocni i wyrozumiali. Pan przy stanowisku z rowerami również pomocny i uśmiechnięty. Córka z trudem dosięgała do pedałów, a Pan Policjant pomógł Jej przejechać tor przeszkód. Pan przebrany za Pyrka bardzo komunikatywny i miły. Mogłabym wymienić jeszcze kilka stoisk z fajnymi Prowadzącymi, ale to już nie byli Policjanci. Po zdobyciu pieczątek udaliśmy się po nagrodę. Moje Dzieci dawały Pani kartę, którą Policjantka wrzuciła do urny. W tym czasie kiedy byliśmy tam również inne dzieci oddawały kupony i otrzymywały za to nagrody. Moje Dzieci zostały pominięte. Dlaczego?? Nie wiem. Kiedy zapytałam się: "Czy moje Dzieci również mogą otrzymać nagrodę za uczestnictwo?". Dostałam odpowiedź: "Nie mamy nic dla takich Maluszków". Dodałam więc: "A dla siedmiolatki?". Trzy Panie stojące przy stoisku udały, że nie słyszą. Przykro mi było, ale to nie o mnie tu chodzi. Syn jeszcze nie rozumie, bo ma 2 latka, ale Córcia doskonale wiedziała, że otrzyma nagrodę. Nie dostała. Za plecami okropnych, żeby nie powiedzieć gorzej Pań Policjantek znajdowały się kartony wypełnione zabawkami. Na każdym kartonie napis dla jakiej grupy wiekowej można znaleźć tam prezent. To jeszcze nie wszytko przed godziną 18. Te same Panie wydawały wszystko co mają w kartonach dzieciom, które nie uczestniczyły w konkurencjach. Niestety zbyt późno dowiedziałam się o tym, ponieważ prawie wszystko zostało już wydane. Stynkowi i Córci skapnęły się kredki i ołówek. Byście widzieli Ich radość. I teraz zadam pytanie: "Nie można było tak od razu. Co się we mnie i moich dzieciach nie podobało tym trzem okropnym Policjantkom??" Dodam jeszcze, że bardzo często uczestniczymy w różnego typu festynach i Policja zawsze stawała na wysokości zadania. Bardzo Ich ceniłam, a te 3 Panie zepsuły cały wizerunek. Następnym razem radzę takich osób nie dopuszczać do stoisk, gdzie mają kontakt z dziećmi. Było niesympatycznie, bez uśmiechu i wyrozumiałości. A to odburkiwanie tych Pań. Szkoda więcej pisać. Reszta na prawdę bez zarzutu. Dziękuję za kolejny festyn.