Poznańska Rada Osiedla Stare Miasto została rozwiązana po rezygnacji większości członków. Ponieważ w pierwszym etapie to osiedlowi radni oceniali zgłoszone ogródki, balkony i okna, mieszkańcy centrum nie mogą wziąć udziału w zabawie.
Rozczarowania nie kryje Hanna Wierzbińska, która z sąsiadkami utrzymuje ogródek na dziedzińcu kamienicy przy placu Cyryla Ratajskiego.
My tego nie robimy tylko dla siebie, robimy to dla mieszkańców, żeby to wszystko ładnie wyglądało, a nie zabudowali to wszystko betonem, zalali i zrobili miejsca parkingowe
- zaznacza.
Kobiety na własny koszt dbają o kwiaty i od wielu lat biorą udział w konkursie Zielony Poznań.
Po rozwiązaniu rady osiedla urzędnicy odwołali osiedlową komisję konkursową dla Starego Miasta. Przewodnicząca miejskiej komisji konkursowej Ewelina Murzydło nie widzi możliwości dopuszczcenia kobiet do konkursu.
Komisja została uchylona, taka była decyzja Wydziału Wspierania Jednostek Pomocniczych Miasta, takie są zasady i się tego trzymamy
- tłumaczy.
Co roku ze Starego Miasta do konkursu zgłaszano około 50 przyzdobionych kwiatami ogródków, balkonów czy okien. Zapytaliśmy w urzędzie, czy nie mógłby ich oceniać cały czas funkcjonujący Zarząd Osiedla Stare Miasto, ale usłyszeliśmy, że zasad w trakcie konkursu się nie zmienia.
Sąsiadki czują się podwójnie pokrzywdzone, bo wcześniej uczestnicy konkursu z budżetu rady osiedla dostawali od 50 do 100 złotych na utrzymanie zieleni.
Rada się rozwiązała, to nas nie obchodzi. Żeby nam chociaż dali na ziemię albo nawóz
- kwituje Hanna Wierzbińska.