Mieszkanie na żakowską kieszeń
W maju wyciągnięto z nieczynnego żwirowiska w Przyjmie ponad 200 beczek. Kolejnych 400 wydobyto z ziemi w Depauli. Beczki do tej pory nie zostały sprzątnięte. Ciągle są pod nadzorem policyjnego monitoringu. Kamery nie obejmują jednak sąsiednich wyrobisk, gdzie jak alarmuje Zenon Paszek, radny powiatu konińskiego, mogą być wywożone kolejne śmieci.
"Miałem sygnały od mieszkańców, że znowu jakieś samochody pojawiły się na wyrobisku. To przypomina zabawę w kotka i myszkę albo zabawę odbezpieczonym granatem" - mówi radny Paszek. "Sprawdzimy to, co mówi radny. Jeśli okaże się, że jakiekolwiek śmieci zostały wywiezione na wyrobisku, to będziemy interweniowali" - dodaje Stanisław Bielik, starosta koniński.
Jak podkreśla, właściciel żwirowisk nie ma pozwolenia na odzysk odpadów, a wszystkie posiadane przez niego decyzje są nieważne. Radni powiatowi proponowali podczas sesji zawiadomienie prokuratury. Starostwo najpierw zamierza zbadać sprawę, a jeśli podejrzenia się potwierdzą zgłosi to odpowiednim służbom.