Pieniądze zebrał społecznik Piotr Ratajczak, który prowadzi nieformalną grupę "Zarażamy dobrem".
W ramach tej działalności Ratajczak zebrał 15 tysięcy złotych. Część z przeznaczeniem na stypendia naukowe, a część postanowił rozdzielić wśród młodych sportowców i wręczyć pieniądze podczas gminnej gali sportu.
Informowałem pana zastępcę burmistrza dwa tygodnie wcześniej w korespondencji na komunikatorze w Internecie
- tłumaczy społecznik.
W dniu imprezy przyniósł pieniądze w gotówce i kilka minut przed rozpoczęciem zaproponował, że wręczy je dzieciom. Ale nastąpiła odmowa.
Galę prowadził zastępca burmistrza Maciej Gracz.
- Mógł wręczyć, ale po zakończeniu uroczystości oficjalnych - twierdzi zastępca.
Dlaczego nie podczas oficjalnej części imprezy?
Gmina Rogoźno, burmistrz Rogoźna nie zostali wcześniej poinformowani ani o konstrukcji prawnej tych świadczeń, ani o źródle pochodzenia tych środków, ani o sposobie dopełnienia ewentualnych obowiązków podatkowych
- wyjaśnia Gracz.
Do tego dochodzi kwestia niepełnej zdolności do czynności prawnych obdarowywanych wynikającej z ich wieku. Wiceburmistrz przyznaje, że nie było czasu tego wszystkiego darczyńcy wyjaśniać.
Mógł nie mieć świadomości, ale w wielu wpisach podkreśla, że będzie uczył - jak to nazywa - "VIP-ów z ratusza", w jaki sposób obchodzić się z kwestiami finansowymi.
Wystarczyło przyjść i wszystko wcześniej uzgodnić
- podsumowuje burmistrz Gracz.