Szedłem sobie na wieczorny spacer, nasze obornickie liceum, zauważyłem, że w drzwiach jest wetknięta jakaś karteczka. Na początku myślałem, że to jest po prostu jakaś może dla pani z sekretariatu, albo coś, no ale ciekawość zmusiła mnie, żeby zobaczyć, co jest na tej karteczce. Spojrzałem, a to świadectwo szkolne, i to nie jakieś nowe, że jakiś uczeń zdenerwowany wyrzucił, bo na przykład miał gorsze oceny
- wyjaśnia Karol Strzelecki.
Świadectwo wydane zostało w roku 1989 przez szkołę podstawową w Boruszynie na nazwisko Piotr Cieślik. Uczeń otrzymał promocję. W obawie przed zapowiadanymi burzami Karol Strzelecki wziął świadectwo ze sobą. Można się z nim skontaktować przez konto na Facebooku.