Kontrola nie wykazała zastrzeżeń. Od września ubiegłego roku zwolnieni chirurdzy z Gniezna domagali się unieważnienia konkursu, który wygrała poznańska firma. Dyrektor szpitala Krzysztof Bestwina pokazał dziennikarzom raport NIK-u według którego konkurs był przeprowadzony zgodnie z prawem. - Nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości w tym zakresie - mowi Bestwina.
Winą za awanturę o zwolnionych lekarzy z Gniezna poseł PIS Zbigniew Dolata obarcza opozycję z rady powiatu i współkoalicjanta rządzącego powiatem wraz z PIS - Stowarzyszenie Ziemia Gnieźnieńska. - Nie chcę się pastwić nad pazernymi lekarzami , którzy zarabiali 300 tys. zł rocznie i więcej i chcieli jeszcze więcej . Niestety w tych atakach brali udział także radni i komisja rewizyjna - mówi Dolata. Dlatego teraz poseł domaga się od nich przeprosin.
Jednak się nie doczeka, bo jak mówi przewodniczący rady powiatu dr Dariusz Igliński ze Stowarzyszenia Ziemia Gnieźnieńska: "Ponieważ my mamy pisma z ministerstwa zdrowia które stwierdzają, że podmiot, który wygrał konkurs na obsługę chirurgii, nie ma odpowiednich kodów rejestrowych i jego działalność jest nielegalna". I teraz jest pytanie, kto ma rację? Według posła Dolaty rację ma dyrektor szpitala i należy się mu nagroda.