Dramatycznie sytuacja wygląda w powiecie chodzieskim. Pracodawcy chwytają się różnych sposobów, wszyscy podnoszą stawki, zapewniają dojazd, niektórzy wśród pracowników losują nagrody. Wabików coraz więcej, chętnych do pracy coraz mniej. Brakuje zwłaszcza młodych. Na plantacjach królują seniorzy, którzy w ten sposób dorabiają do emerytury.
Bezrobotni nie garną się do pracy sezonowej. Gdyby ją podjęli straciliby przysługujące zasiłki. Młodzi wolą truskawki zbierać za granicą. Według Powiatowego Urzędu Pracy w Chodzieży przyczyną takiej sytuacji są ciągle zbyt niskie zarobki. Niektórzy z chodzieskich plantatorów chcą w przyszłym roku zatrudnić pracowników z Ukrainy.
Kinga Grabowska/tj/szym