Toń jeziora rozświetliły prócz jachtów także mniejsze łodzie i nawet kajaki, a pomysły na iluminację żeglarze mają naprawdę niestandardowe – mówi organizatorka parady Katarzyna Szczepańska.
Każdy, kto chce wziąć udział w paradzie, musi rozświetlić swoją jednostkę, i tak są pomysły od prostych lampek choinkowych, poprzez projektory i poprzez różne postaci. Na przykład był żeglarz, który dodatkowo przebrał się za jednorożca. W zeszłym roku płynęła osoba przebrana także za Statuę Wolności. Pomysły są przeróżne
- mówi organizatorka.
Nocna parada jachtów jest organizowana po to, aby zintegrować licznych żeglarzy korzystających z Jeziora Powidzkiego z turystami wypoczywającymi nad wodą. Oprócz kolorowych jednostek pływających nad jeziorem latały motolotnie, z których na nocnym niebie wystrzeliwano sztuczne ognie.