Kolejne zmiany to zwiększenie minimalnej odległości punktów sprzedaży od szkół, instytucji kultury i placówek zdrowia do 70 metrów, a także ustalenie maksymalnej liczby miejsc, w których będzie można sprzedawać alkohol – mówi burmistrz Grzegorz Kubik.
To są te trzy główne rzeczy, które są zaproponowane. Przewidujemy, że będzie to przedmiotem obrad rady na listopadowej sesji. Uważam, że jest to dobry kierunek
– zaznaczył Kubik.
Choć włodarz przyznaje, że być może nie ma wielu interwencji policji, to mieszkańcy widzą, co dzieje się choćby na rynku późnymi wieczorami. Jak dodaje, ograniczenia mają poprawić bezpieczeństwo i porządek w przestrzeni publicznej.