KLM należy do innego sojuszu niż linie LOT czy Lufthansa, które - jak przypomina prezes lotniska Ławica Grzegorz Bykowski - już mają poranne połączenia umożliwiające przesiadki.
Dzisiaj w zasadzie 95 procent pasażerów do Stanów latała liniami LOT i Lufthansa. Wiadomo, że jeżeli nie ma innych możliwości, to ceny są jakie są i można je trzymać wyżej. Dzisiaj ta konkurencja realnie się pojawi.
- podkreśla.
Do tej pory samoloty z Poznania do Amsterdamu latały jedynie po południu. Przedstawicielka KLM Joanna Oleśniewicz przyznaje, że utrudniało to przesiadki.
To połączenie popołudniowe niestety powodowało, że traciliśmy prawie 60 procent połączeń z Amsterdamu. W tej chwili nasze połączenie o godzinie 6.20 powoduje, że lądując o godzinie 8.20 łapiemy ponad 160 połączeń na całym świecie
- zaznacza.
Joanna Oleśniewicz mówi, że każde wprowadzenie nowego połączenia czy nowej rotacji buduje konkurencyjność. "Natomiast to nie jest jedyny czynnik, który wpływa na cenę. Wpływa też na to sytuacja rynkowa czy popyt na to połączenie" - zaznacza przedstawicielka KLM.