Roland Garros bez tytułu dla Mai Chwalińskiej, ale z awansem o 93 miejsca w rankingu WTA
W tym roku z organizacji wydarzenia wycofała się fundacja Jeden Uniwersytet, odpowiadająca za Wielkie Grillowanie przez ostatnią dekadę. Powodem były rosnące koszty organizacji, brak porozumienia z uczelnią w sprawie zwiększenia finansowania oraz spadająca frekwencja w poprzednich latach. W efekcie organizację imprezy przejął samorząd studencki, stawiając na bardziej studencki i mniej komercyjny charakter wydarzenia.
Czytaj także: "Nie możemy już dokładać". To koniec dużej imprezy studenckiej?
Tym razem zrezygnowano z występów znanych artystów i biletów dla uczestników. Ponadto ograniczono teren imprezy i zredukowano ofertę gastronomiczną. W zamian na studentów czekają darmowe atrakcje, warsztaty plastyczne, silent disco i strefa do samodzielnego grillowania.
Zmiany odbiły się na frekwencji, choć Ci, którzy przyszli w sobotę na Kampus Morasko są zadowoleni z nowego podejścia organizatorów.
Jest bardziej prostudencko
- podkreślają uczestnicy.
Uczestnicy zwracają uwagę przede wszystkim na bardziej kameralny i oddolny charakter imprezy oraz jej wyraźnie studencki wymiar.
Byłam rok temu, wróciłam bo wtedy mi się bardzo podobało, dziś jest inaczej, ale to nie znaczy, że mi się nie podoba.
- powiedziała nam jedna z uczestniczek.
Jest świetna zabawa. Nie byłem w zeszłym roku, to jest moje pierwsze Wielkie Grillowanie i byłem zaskoczony, że w ogóle taka impreza się odbywa i też, że jest za darmo
- dodał spotkany przy grillu student.
Wielkie Grillowanie UAM potrwa do godziny pierwszej w nocy. Na zakończenie organizatorzy zaplanowali tematyczną dyskotekę Fluoro Party.