Coroczna zabawa odbywała się w połowie maja na kampusie Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza na Morasku. Od dekady za jej przygotowanie odpowiada fundacja Jeden Uniwersytet.
Jej prezes Wojciech Szalbierz mówi, że w związku z rosnącymi kosztami, organizator zwrócił się do UAM o zwiększenie dotacji, jednak nie udało się osiągnąć porozumienia.
Trzeci rok z rzędu nie możemy już dokładać do tej imprezy. Nie chcieliśmy podnosić też ceny biletów, bo dla nas było ważne, żeby to była impreza integracyjna, a nie komercyjne wydarzenie. Bilet był symboliczny. On się pojawił, żeby łatać budżet przez lata, ale teraz musielibyśmy tę imprezę komercjalizować
– wyjaśnia Szalbierz.
Wpływ na decyzję organizatora miała też niska frekwencja. W porównaniu do 2022 roku w ubiegłym roku spadła o ponad połowę.
Kiedy robimy grillowanie, to musi być pogoda. Ostatnie dwa lata ta impreza trafiła na temperatury ujemne w maju. Jeżeli ładujemy w organizację wydarzenie pół roku i tak się dzieje, to nie mamy pewności, że bez pomocy uczelni będzie budżet na kolejny rok
– mówi prezes fundacji.
Przedstawiciel uczelni zapowiedział odniesienie się do sprawy w poniedziałek. Według nieoficjalnych informacji imprezę w skromniejszym wydaniu może zorganizować samorząd studentów.