Kilkadziesiąt powalonych drzew, zniszczone i zalane alejki - takie są straty po nocnej nawałnicy w poznańskim Nowym Zoo. Pracownicy ogrodu zoologicznego od rana porządkują teren, wypompowują wodę i sprzątają powalone konary i gałęzie. W usuwaniu drzew pomaga też straż pożarna. - Zniszczona jest przede wszystkim infrastruktura - drogi dla zwiedzających i ekspozycje dla zwierząt. Najbardziej ucierpiała ta dla mniejszych ssaków drapieżnych - mówi Marta Grześkowiak z Nowego Zoo.
Pracownicy Zoo nie są w stanie jeszcze podać szacunkowej wartości strat. Zoo - ze względów bezpieczeństwa - jest zamknięte dla publiczności do poniedziałku włącznie. Niektórzy dowiedzieli się o tym dopiero przy wejściu do ogrodu.
Stare Zoo nie ucierpiało i jest otwarte.