Zanim nadejdzie poród. Dzień otwarty dla rodziców oczekujących dziecka
Dla mnie kluczową rzeczą będzie rozwój infrastruktury i sportu powszechnego. Wszystko zaczyna się w małych miejscowościach, a szczególnie w małych klubach. Jeżeli taki klub będzie miał wsparcie, jeżeli trener będzie miał pieniądze na to, żeby trenować dzieciaki, a sam klub zostanie wyremontowany – wtedy będzie szansa na kolejnych medalistów
- zaznaczył minister Rutnicki. Ponadto zapowiedział przyspieszenie w budowie i remontach sportowej infrastruktury.
Mówimy o boiskach pełnowymiarowych ze sztuczną nawierzchnią albo o rewitalizacji już istniejących. To już się dzieje. Przyjedź do Obornik – tam prace są w trakcie realizacji. Mówimy też o przyspieszeniu modernizacji orlików. Przyjedź do Pniew, Szamotuł, czy wielu innych miejscowości – tam również to się dzieje.
Nowy minister sportu chce, by orliki stały się centrami sportu rodzinnego.
Chcę, żeby nasze orliki były rodzinnymi strefami aktywności. Żeby ojciec z synem przychodzili pograć w piłkę i było świetnie, ale też żeby babcia mogła przyjść z wnuczką i również mieć swoje zajęcia. To dla mnie najważniejsze – żeby taka aktywizacja rzeczywiście się odbywała
– zauważył.
Swoje plany minister Jakub Rutnicki chce realizować we współpracy z samorządowcami.
Ja już się cieszę na współpracę z samorządowcami, bo – szanowni państwo – ja to po prostu robię od 20 lat, a teraz będę miał jeszcze większe narzędzia. Znam specyfikę i potrzeby dużych miast, ale jestem posłem wychowanym w Pniewach, w powiecie szamotulskim.
Nowy minister sportu chce doprowadzić do tego, by każda szkoła dysponowała salą gimnastyczną.
Wszystko zaczyna się od najmłodszych lat
– podkreśla Jakub Rutnicki.