Nowe połączenia do europejskich stolic i więcej pociągów do największych miast. Przez ostatnie miesiące Poznań z Krakowem łączyło 15 par pociągów. Od 14 grudnia będzie ich 17. Przybędzie też składów jeżdżących ze stolicy Wielkopolski do Wrocławia, Szczecina i Warszawy.
Przybędzie też pociągów do stolicy Niemiec. Po zmianach Poznań z Berlinem połączy 9 składów. Natomiast do Warszawy każdego dnia dojadą 23 pary pociągów PKP Intercity, w tym dwie nowe – poranny pociąg IC Kiliński i wracający po 10 latach EIC Viadrina. "W rozkładzie uwzględniono też bezpośrednie połączenia do Wiednia i na Litwę" – zapowiada rzecznik PKP Intercity Maciej Dutkiewicz.
Pojawi się połączenie do Wilna. Pociąg dojeżdża do Mockavy, czyli do pierwszej stacji za granicą z Litwą. Zapewniamy tam przesiadkę przy jednym peronie do pociągu kolei litewskich
- wyjaśnia rzecznik.
W nowym rozkładzie znalazły się też nowe i szybkie połączenia do Gorzowa. Każdego dnia tę trasę obsłuży 7 par pociągów. To o 4 więcej niż obecnie.
Nowy rozkład jazdy będzie obowiązywał przez najbliższy rok, ale przewoźnicy przypominają - co kilka miesięcy plany odjazdów będą korygowane.
Kolejarze zapowiadają nowy rozkład i remonty. Przestrzegają przed utrudnieniami.
Prezes spółki Koleje Wielkopolskie Marek Nitkowski przyznaje, że dojeżdżający do Poznania z Nowego Tomyśla liczyli na zwiększenie liczby połączeń. Na razie uniemożliwiają to remonty na trasie do Zbąszynka. Do marca na niektórych fragmentach ruch będzie odbywał się po jednym torze.
Dlatego tam jeszcze nie ma rozkładu jazdy szerszego. Bardzo wielkim problemem dla nas jest odcinek Poznań - Zbąszynek. Ograniczenie liczby par pociągów i prace remontowe nie pozwalają nam jeszcze zareagować na to, czego podróżni od nas oczekują
- przyznaje prezes.
"Na utrudnienia muszą się też przygotować podróżni jeżdżący między Piłą a Poznaniem" - dodaje prezes Kolei Wielkopolskich. Na fragmentach linii numer 354 pociągi będą przez kilka tygodni jeździły po jednym torze, a to zwiększa ryzyko opóźnień.
31 marca zaczną się problemy na odcinku pomiędzy Obornikami a Rogoźnem. I jednotorówka będzie w kwietniu pomiędzy Obornikami a Wargowem
- zapowiada Nitkowski.
Od niedzieli zostaną także wprowadzone zmiany na trasie z Wągrowca do Gołańczy. Do 7 marca na tym odcinku pasażerów będzie wozić zastępcza komunikacja autobusowa.
Wraz z nowym rozkładem sporo pozytywnych zmian czeka pasażerów z Leszna. Mieszkańcy zyskają ważne i długo wyczekiwane połączenia krajowe i międzynarodowe.
Wśród nowości jest drugie połączenie InterCity z Leszna do Warszawy, które zwiększy komfort planowania podróży do stolicy kraju. Mieszkańcy będą mogli również bezpośrednio dojechać do dwóch europejskich stolic – Berlina i Wiednia. To propozycje, które w ostatnim czasie wzbudzały ogromne zainteresowanie w regionie.
Pasażerowie, z którymi rozmawialiśmy, nie kryją zadowolenia z nowych możliwości:
Świat w końcu stoi otworem. Ostatnio był pociąg do Pragi, a teraz będzie można pojechać też w inny kierunek Europy
- przyznała jedna z pasażerek.
Dla turystów jak najbardziej dla plus
- dodał kolejny z podróżujących. Nowe trasy otwierają przed mieszkańcami Leszna możliwości, które do tej pory wymagały przesiadek i żmudnego planowania. Teraz podróż do Berlina czy Wiednia stanie się zdecydowanie prostsza i bardziej dostępna.
Od niedzieli istotna zmiana obejmie również codzienne, regionalne podróże. Obsługę połączeń na trasie Leszno–Głogów przejmą Koleje Wielkopolskie, zastępując dotychczasowego operatora – Koleje
Dolnośląskie. Pasażerowie tej linii mają nadzieję na poprawę jakości usług. W ostatnich miesiącach częste odwołania kursów i nieprzewidywalność rozkładu były przedmiotem wielu skarg. Teraz oczekiwania są jasne: regularność, punktualność i stabilność połączeń. Na tej trasie będzie kursowało osiem par pociągów dziennie, czyli o jedna więcej niż dotychczas.
5 dodatkowych par pociągów będzie od 14 grudnia kursować pomiędzy Kaliszem a Ostrowem. To efekt uruchomienia Kolei Aglomeracyjnej. Część samorządów południowej Wielkopolski współfinansuje dodatkowe połączenia.
Więcej składów będzie jeździć też na trasach Ostrów-Krotoszyn czy Kalisz-Opatówek. To połączenia, które pozwolą na dotarcie do pracy, szkoły, do lekarza czy do instytucji. "Transport kolejowy przeżywa w ostatnim czasie renesans"- mówił członek Zarządu Kolei Wielkopolskich Mikołaj Grzyb.
Widzimy duże zainteresowanie naszymi usługami. Na przyszły rok zaplanowaliśmy ponad 12 mln pociągokilometrów łącznie. W ramach Aglomeracji Kalisko-Ostrowskiej te 13 par zrealizuje ponad 220 pociągokilometrów. Liczymy, że pasażerowie przemieszczający się pomiędzy tymi krótkimi odcinkami będą sporą grupą pasażerów w naszych statystykach, więc zapraszamy do biało-czerwonych pociągów Kolei Wielkopolskich
- zachęcał Mikołaj Grzyb.
Kalisko–Ostrowska Kolej Aglomeracyjna będzie funkcjonować co najmniej do 2030 roku i ma być sukcesywnie rozwijana.
Nie tylko duże miasta skorzystają na nowym rozkładzie jazdy, ale także mniejsze miejscowości. Przykładem jest Odolanów w południowej Wielkopolsce.
- Dzięki uruchomieniu kolei aglomeracyjnej mieszkańcy Odolanowa będą mieć więcej połączeń z Ostrowem, ale, co istotne, także bezpośrednie z Kaliszem - zapowiada burmistrz miejscowości Marcin Szorski.
To będzie rozwiązywało na pewno nasze problemy komunikacyjne. Odolanów i dwie wioski w gminie Odolanów będą miały bezpośrednie połączenie również z Kaliszem, a wiem, że część uczniów, również moje dziecko uczy się w Kaliszu i dojazdy do Kalisza były problematyczne
- przyznaje burmistrz.
W całej południowej Wielkopolsce pojawi się 13 par pociągów więcej, co oznacza, że częstotliwość kursowania wzrośnie dwukrotnie. To efekt podpisanej przez zarząd województwa, samorządy południowej Wielkopolski, Koleje Wielkopolskie i Polregio umowy tworzącej Kalisko-Ostrowską Kolej Aglomeracyjną.
PKP Intercity zwiększa liczbę połączeń z Wielkopolski Wschodniej. Od niedzieli pasażerowie z Konina będą mieli 19 par połączeń dalekobieżnych dziennie. "To dwie pary więcej niż dotychczas" - mówi
Justyna Moskalewicz-Aderek z PKP Intercity.
W nowym rozkładzie jazdy zwiększy się liczba połączeń między Warszawą a Berlinem przez Konin. Nowością będzie także nocny pociąg IC Podhalanin, który dowiezie podróżnych m.in. do Zakopanego i Przemyśla przez Kraków oraz do Świnoujścia i Ustki przez Poznań
- wymienia przedstawicielka PKP Intercity.
Mieszkańcy wschodniej Wielkopolski mają też połączenie z Litwą.
Pociągi PKP Intercity umożliwią podróż z Konina, m.in. do Warszawy – 16 par połączeń, Lublina – 3 pary, Białegostoku – 2 pary, Krakowa – 3 pary, Wrocławia – jedna para oraz Szczecina – 7 par
- dodaje.
Trasa Konin – Poznań cieszy się popularnością wśród podróżnych.
To jest fajna trasa, bo bardzo często jeżdżą te pociągi. Również trasa do Warszawy jest fajna
- usłyszeliśmy od pasażerów.
Pociągi na niektórych liniach mają jeździć szybciej, co wynika z modernizacji torów i dostosowania do sezonowego popytu. Skorzystać ma też Gniezno - zapewniają koleje, bo połączenia będą bardziej efektywne, ale szczegółowy rozkład trzeba sprawdzić na stronach przewoźników. Jakie są z kolei oczekiwania pasażerów?
Jak wynika z komentarzy internautów, pasażerowie na stacji PKP w Gnieźnie skarżą się na jakość nagłośnienia na peronach, chcą też wyraźniejszych zapowiedzi pociągów. Oczekują wznowienia trasy z Gniezna na północ Polski przez Zdziechowę, Mieleszyn, Janowiec Wielkopolski i Kcynię do Nakła, co pomogłoby uczniom dojeżdżającym do szkół. Ostatni planowy kurs tą trasą odbył się w 2000 roku. Niestety nowy rozkład tego nie przewiduje.
Mieszkańców dziwi za to likwidacja porannego kursu do Wrześni, które było wygodnym połączeniem do Warszawy. Od czasów pandemii brakuje także po godz 18.00 pociągu z Gniezna w kierunku Mogilna, choć korzystało z niego wiele osób. Cieszyć może za to długo oczekiwana końcówka modernizacji dworca PKP w Trzemesznie.
Więcej pociągów osobowych i „Krajna” do Gdyni zamiast „Zamoyskiego” do Warszawy. To zmiany, które w nowym rozkładzie jazdy czekają podróżnych na linii z Krzyża Wielkopolskiego przez Wieleń, Trzciankę do Piły.
Najważniejszą jest zmiana głównego operatora regionalnego na tej trasie. Do tej pory Polregio oferowało po 10 połączeń w obie strony, a Koleje Wielkopolskie jedno. Teraz proporcje zmieniają się na rzecz Kolei Wielkopolskich, które będą obsługiwały 9 połączeń, a 3 pary pociągów poprowadzi Polregio. Dzięki temu od 14 grudnia pasażerowie będą mieli na tej trasie o jedną parę pociągów osobowych więcej, niż obecnie.
Na tę chwilę widzimy większy potencjał, jeśli chodzi o obsługę linii spalinowych przez spółkę Koleje Wielkopolskie. Dysponują one zdecydowanie większym zapleczem taborowym, jeśli chodzi o przewozy w trakcji spalinowej, dlatego też stwierdziliśmy, że z punktu widzenia stabilności przewozów jest to dobra zmiana
- tak zmianę głównego operatora regionalnego na linii Krzyż-Piła tłumaczy dyrektor Departamentu Transportu w Urzędzie Marszałkowskim w Poznaniu Robert Pilarczyk.
Linia z Krzyża Wielkopolskiego do Piły w dalszym ciągu nie jest zelektryfikowana. "To podnosi koszty obsługi" – dodaje Robert Pilarczyk.
Zdecydowanie ułatwiłoby to realizację ciekawej oferty przewozowej, gdyby ten odcinek Piła – Krzyż również został zelektryfikowany, o co zresztą od lat też zabiegamy i mamy nadzieję, że w jakiejś niedalekiej przyszłości również ta linia zostanie zelektryfikowana
- przyznaje.
Niezelektryfikowana jest też linia Piła – Złotów i dalej do Chojnic. Na niej wyłącznym operatorem pozostaje Polregio. Również tutaj połączeń będzie więcej. Teraz jest sześć par pociągów, a w nowym rozkładzie będzie siedem.
Od 14 grudnia przez Krzyż Wielkopolski i Trzciankę nie będzie już kursował pociąg PKP Intercity „Zamoyski”, który był bezpośrednim połączeniem m.in. z Warszawą. W nowym rozkładzie „Zamoyski” pojedzie z Rzeszowa przez Warszawę do Piły i tutaj będzie dzielony na dwie części. Pierwsza przez Wałcz pojedzie do Szczecina, a druga do Kołobrzegu.
- Na linii z Krzyża do Piły i dalej do Złotowa i Gdyni Intercity uruchomi połączenie TLK „Krajna” – mówi Justyna Moskalewicz-Aderek z biura prasowego PKP Intercity.
Od nowego rozkładu jazdy kursować będzie nowy pociąg TLK „Krajna” w relacji Gorzów Wielkopolski przez Piłę do Gdyni Głównej. Dzięki temu mieszkańcy Piły, Krajenki, Złotowa i Lipki Krajeńskiej otrzymają dodatkowe połączenie do Trójmiasta. Od połowy grudnia będą tu kursowały dwie pary pociągów dalekobieżnych
- zapowiada Justyna Moskalewicz-Aderek.
Drugą parę tworzy TLK „Bory Tucholskie”, którego trasa również prowadzi z Gorzowa przez Krzyż, Piłę, Złotów do Gdyni Głównej.
Dobra wiadomość jest taka, że na trasie Poznań-Szamotuły-Nowy Tomyśl-Zbąszyń żadnej rewolucji nie będzie. Połączenia zostają, a większość zmian to tylko drobne przesunięcia, najczęściej o kilka minut.
Jedynie na odcinku między Opalenicą a Nowym Tomyślem przez najbliższe dwa miesiące ruch będzie prowadzony jednym torem. W praktyce oznacza to mniejszą przepustowość, możliwe opóźnienia i nieco bardziej nerwową atmosferę w porannych składach. Dojeżdżając do pracy albo szkoły, warto dodać sobie parę minut zapasu i zajrzeć do aktualnego rozkładu.
W skali całego regionu zmiany są już bardziej imponujące. Wielkopolska zwiększa liczbę kursów z około 650 do ponad 700 dziennie. To kolejny krok w stronę rozbudowy transportu regionalnego.