Inwestycja jest ujęta w planie transportowym województwa na czas po 2020 roku. Urząd Miasta i Gminy wywołał już plan zagospodarowania przestrzennego i zwrócił się do Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich o uzgodnienie położenia wiaduktu. Otrzymał odpowiedź odmowną.
Chociaż mieszkańcy Nowego Tomyśla nie mają wątpliwości, że wiadukt jest bardzo potrzebny, to wicemarszałek Wojciech Jankowiak nie widzi szans na rozpoczęcie jego budowy przed 2020 rokiem. Tymczasem w godzinach szczytu zamknięty przejazd powoduje zakorkowanie się ronda przenoszącego ruch tranzytowy. Wobec dalekiej perspektywy budowy wiaduktu władze Nowego Tomyśla przygotowały projekt „małej obwodnicy”, który wprawdzie sytuacji nie uzdrowi, ale znacznie ją poprawi.
Także ten projekt trafił do WZDWu i… spotkał się z odmową. Odpowiedzialna za inwestycje w mieście wiceburmistrz Bogna Żelazna jest zaskoczona, bo osobiście uzgadniała wszystko w zarządzie. „Nie składamy broni – zapowiedziała – to jeszcze nie koniec”.
Andrzej Ciborski/as/szym