Jeszcze kilka lat temu rodzice stali w kolejkach, aby zapisać malucha do żłobka, teraz może się okazać, że placówki będą walczyć o dzieci. Powodem jest m.in. "babciowe". Rodzice coraz chętniej "zatrudniają" do opieki nianie, bo co miesiąc mogą otrzymać półtora tysiąca złotych.
"Żłobki mogą mieć problem ze znalezieniem dzieci" - mówi Naczelnik Wydziału Spraw Społecznych i Mieszkaniowych w Kaliszu Janusz Sibiński.
W momencie, kiedy pojawiła się edycja programu Maluch+ my mieliśmy na liście oczekujących do przyjęcia do żłobka ponad 80 dzieci, które nie znalazły miejsca. Dlatego w tym procesie rekrutacyjnym wykorzystywaliśmy narzędzia elektroniczne, żeby nie było żadnej konieczności stania w kolejkach od wczesnych godzin rannych, z czym wcześniej mieliśmy do czynienia
- mówi Sibiński.
W lipcu rozpocznie się rekrutacja do miejskich żłobków. Nowa placówka w Sulisławicach będzie zachęcała rodziców do odwiedzin na tzw. drzwiach otwartych. Będzie można zobaczyć jak wygląda nowa placówka i jakie oferuje warunki dla maluchów. W Kaliszu są cztery miejskie żłobki, które mają 400 miejsc dla dzieci.