- Ten papież jest z Argentyny ale wie co to znaczy być duchownym w Afryce, w Azji i w Europie - mówił o. Zięba, który promował w Poznaniu swoją książkę "Ale nam się wydarzyło" - o wpływie Jana Pawła drugiego na historię Kościoła, Polski i świata.
W Watykanie zakończyła się msza pontyfikalna papieża Franciszka. Uczestniczyły w niej tysiące ludzi zgromadzonych na placu świętego Piotra. Wśród nich były także 132 zagraniczne delegacje. Msza pontyfikalna podzielona była na dwie części - ta pierwsza jest ściśle związana z rozpoczęciem pontyfikatu, druga to liturgia samej mszy. Przed wyjściem na plac Franciszek modlił się w Bazylice świętego Piotra przy grobie pierwszego z Apostołów. To właśnie tam były przechowywane paliusz i Pierścień Rybaka czyli atrybuty papiestwa. Wraz z Ewangeliarzem zostały one w procesji zaniesione do ołtarza.
Wcześniej papież przez kilkanaście minut przejeżdżał przez plac w otwartym samochodzie. Franciszek pozdrawiał wiernych i kilkakrotnie się zatrzymywał. Wyszedł nawet z papamobile, by pobłogosławić sparaliżowanego człowieka. Na początku mszy kardynał protodiakon Jean Louis Tauran nałożył papieżowi paliusz. Z kolei dziekan Kolegium Kardynalskiego kardynał Angelo Sodano nałożył Franciszkowi Pierścień Rybaka.
(Radio Merkury+IAR)