Taka deklaracja padła podczas nadzwyczajnego posiedzenia Komisji Energii i Skarbu Państwa, jakie odbyło się w Sejmie. Nastroje w konińskim nie są najlepsze. Górnicy i samorządowcy obawiają się, że zanim oprotestowywana przez ekologów odkrywka powstanie, eksploatowane w tej chwili złoża się skończą i nie będzie węgla dla miejscowych elektrowni. - Czas działa na naszą niekorzyść - mówią związkowcy z kopalni.
Sytuacja konińskiej grupy energetycznej jest coraz gorsza. Cały czas trwają zwolnienia. W ciągu ostatnich lat pracę straciło prawie 4 tysiące osób i to z pewnością nie koniec. 1 stycznia przyszłego roku przestanie działać Elektrownia Adamów. Za trzy lata to samo czeka elektrownię Konin. Obie siłownie są przestarzałe i nie spełniają unijnych norm.
Więcej w materiale dźwiękowym Iwony Krzyżak.