Nagranie oburzyło wielu internautów. Jak twierdzi sprawca zamieszania, były też groźby.
Na nagraniu widać, jak student UAM umieścił na wystawie naklejki z obraźliwymi hasłami. Poznański IPN nazywa to "prowokacją". - Akcja zwróciła naszą uwagę ze względu na swoją wulgarną formę i element zakłamania. Stara się uogólnić negatywne zjawiska do całości tego, co robiło podziemie antykomunistyczne - powiedziano nam w IPN.
W sieci pojawiły się groźby pod adresem Filipa Stojanowskiego, a samorząd studencki odciął się od jego działań. - Musiałem zająć stanowisko i musiałem zrobić to publicznie, bo wiem, że jest wiele osób, które podzielają moje stanowisko, ale nie mają odwagi tego powiedzieć publicznie - wyjaśnia.
Stojanowski zapowiada, że jeśli zajdzie potrzeba, ponownie zabierze głos w dyskusji o żołnierzach wyklętych.
rybrz/red