To spotkania, warsztaty i rozmowy o codzienności współczesnych kobiet, ale też roli ojców.
Kobiety, które uczestniczą w wydarzeniu mówią, że kontakt online z innymi mamami to za mało.
- Sama jestem mamą rocznej Rozalii i rzeczywiście - według mnie - brakuje takiej "wioski kobiet". Sama nie znalazłam jeszcze nikogo, żeby tak się podzielić swoimi doświadczeniami jako mama.
- Ja jestem już w miarę świadomą mamą, więc staram się ten czas dla siebie znaleźć, ale takiej równowagi na co dzień potrzeba i to wydarzenie jest tylko takim potwierdzeniem, że jest to kobietom potrzebne.
- Przyszedłem, żeby zająć się dziećmi, kiedy partnerka może pójść na warsztaty, może pójść na panele. Równo dzielimy się obowiązkami - da się to zrobić, jak najbardziej się da.
- mówili uczestnicy.
Festiwal organizuje Local Girls Movement - poznańskie stowarzyszenie wspierające kobiety i dziewczyny w rozwoju, edukacji i budowaniu sprawczości.
- To pierwsze tak duże wydarzenie i odzew jest ogromny - mówi współorganizatorka festiwalu Maja Musznicka-Janiec.
W dużej mierze mamy, ale widziałam też tatusiów, widziałam też dzieci. Widzę też, że cały czas przychodzą nowe osoby. To jest też sygnał, który my dostajemy, że fajnie, że możemy się zobaczyć w onlinie, ale jednak takiego spotkania na żywo, by poczuć energię tej drugiej mamy, spojrzeć jej w oczy, tego brakuje i stąd też nasze działania
- tłumaczy organizatorka.
Dyskusje i warsztaty odbywają się w Starym Browarze.