„Choinka jest stosunkowo nowym nabytkiem, wcześniej w domach była podłaźniczka” – mówi Anna Wyrwa z Pracowni Dziedzictwa.
Podłaźniczka to była taka forma choinki, gdzie się odcinało czubek. Teraz choinka stoi, a ona była podwieszana. Panie na warsztatach robiły ze mną podłaźniczkę i stwierdziły, że nie mają miejsca na choinkę, a pod sufitem, idealnie nad stołem wigilijnym, podłaźniczka będzie wisieć. Róbmy więc, ile się da, by jak najwięcej tych tradycji przetrwało
- mówi Anna Wyrwa.
Na wigilijnym stole pojawią się dziś ryby, potrawy z makiem czy z grzybami. „U nas jeszcze liczymy, czy jest ich 12” – mówi seniorka z Poznania, Halina Matuszewska.
Na stole wigilijnym będą makiełki, które ja niestety tylko jadam, bo to stare pokolenie jeszcze je zna, młode nie bardzo. Zupa rybna będzie w tym roku i zupa grzybowa. Nie będzie niestety karpia, bo rodzina coś niechętnie z tym karpiem, jakoś nie bardzo
- wyjaśnia Halina Matuszewska.
W niektórych domach nad świątecznym stołem pojawia się jemioła, a pod obrusem – siano. Zdarza się, że rodziny zostawiają jedno puste nakrycie dla niezapowiedzianego gościa.