Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Lesznie od rana panował wzmożony ruch. Śliskie chodniki sprawiły, że wielu pacjentów trafiało na SOR z urazami po upadkach.
Jak powiedział Radiu Poznań lekarz dyżurny Bartosz Henkel, największa fala poszkodowanych zaczęła napływać około godziny 8.00. Dominowały urazy głowy oraz bioder.
Z powodu złamań kości udowej kilku pacjentów zostało dziś zakwalifikowanych do operacji. Oddział ortopedii pęka w szwach
- dodaje lekarz.
Do godziny 12.00 na leszczyński SOR zgłosiło się około 30 pacjentów. Choć liczba ta jest wysoka, jeszcze więcej osób potrzebowało pomocy w poniedziałek 26 stycznia, kiedy w regionie również panowała gołoledź.