Kilkanaście tygodni temu prezydent Leszna Łukasz Borowiak podjął decyzję o odebraniu Aeroklubowi Polskiemu prawa użytkowania miejskiej części szybowcowego lotniska. Władze Aeroklubu nie zgadzają się z takim rozwiązaniem. Uważają, że ta część lotniska należy się Stowarzyszeniu przez zasiedzenie i oddały sprawę na drogę sądową.
Prezydent Łukasz Borowiak spodziewał się takiej reakcji Aeroklubu Polskiego. - Wyciągniemy armaty i przedstawimy swoje argumenty. Nie boimy się stanąć w szranki z Aeroklubem Polskim, uważamy, że ta organizacja nie działała dla dobra naszego lotniska. To co się działo ostatnio w Lesznie można nazwać systematyczną degradacją naszego lotniska - komentuje.
Obie strony sporu argumentują swoje działania dobrem lotniska i lotników z niego korzystających.