W piątek w jego procesie zeznawali świadkowie. Prokurator złożył wniosek o dozór policyjny dla oskarżonego i zakaz zbliżania się do byłej dziewczyny i jej matki - właścicielki psa.
Według prokuratury, oskarżony znęcał się nad psem-szczeniakiem, gdy był sam w domu swojej dziewczyny. Miał kopać psa, rzucać nim o ziemię i przypalać. Pies w ciężkim stanie trafił do lekarza, nie odzyska pełnej sprawności. Oskarżonego nie było w sądzie. Kolejna rozprawa odbędzie się w marcu.