Wcześniej z kandydowania zrezygnowała Małgorzata Kidawa-Błońska.
O decyzji poinformował szef PO Borys Budka, który podkreślił, że decyzja zapadła jednomyślnie.
Rekomendacją Zarządu Krajowego Platformy Obywatelskiej, przedstawioną naszym koalicjantom jest rekomendacja dla pana prezydenta, Rafałą Trzaskowskiego.
Nowy kandydat będzie musiał zebrać 100 tysięcy podpisów, by wystartować w wyborach.
- Widzimy prawdziwe intencje Platformy - tak poseł PiS Zbigniew Dolata ocenia zastąpienie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej przez Rafała Trzaskowskiego. - Nie chodziło o zdrowie Polaków, tylko o pretekst, żeby wymienić kandydatkę, która z każdym swoim wystąpieniem medialnym traciła popularność i ciągnęła Platformę w dół - dodaje poseł Dolata.
Chyba chodzi o to, aby ratować resztki poparcia - stąd kandydatura pana Trzaskowskiego, tylko, że to nie jest nowa jakość. Jego już prawie już dwuletnia prezydentura w Warszawie pokazuje, że można w kampanii wyborczej składać mnóstwo obietnic i po zwycięstwie o wszystkich tych obietnicach zapomnieć, żadnej nie realizować.
- To próba ratowania się przed totalną klęską - dodaje poseł Dolata.
Roszada nie zdziwiła reprezentanta PSL, posła Andrzeja Grzyba.
Od dwóch-trzech tygodni jest komentowany ten spadek sondażowy Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, choć pewnie tak po ludzku rzecz biorąc to dla niej bardzo trudna sprawa.
- Małgorzata Kidawa-Błońska była niemal pewnym kandydatem do przejścia do drugiej tury na początku kampanii. Przez błędy spadła do poziomu kilku procent - mówi politolog, profesor Szymon Ossowski. W jego ocenie część elekoratu KO przeszło do Szymona Hołowni, część do Władysława
Kosiniaka-Kamysza.
- Platforma stanęła pod ścianą, trudno było o dobre rozwiązanie, wybrano takie, jakie było możliwe - tłumaczy politolog.
Z badań jeszcze z zeszłego roku wynikało, że to jest jedyny prezydent dużego miasta, który jest rozpoznawalny. Ponad 80 proc. Polaków kojarzy Rafała Trzaskowskiego - jak na prezydenta miasta, samorządowca, to bardzo dużo. 2-3 lata temu mówiło się, że to właśnie Rafał Trzaskowski powinien być szefem PO - biorąc m.in. pod uwagę to, że jest osobą wykształconą. Gdyby doszło do II tury z obowiązującym prezydentem, mielibyśmy dwóch doktorów.
- Taka analogia, że już kiedyś prezydent Warszawy - Lech Kaczyński - został prezydentem Polski - dodaje Szymon Ossowski. W jego ocenie ta kandydatura ma ponownie zmobilizować miejski elektorat KO. Dodaje, że Rafał Trzaskowski będzie miał bardzo mało czasu na rozkręcenie własnej kampanii, bo do wyborów prawdopodobnie dwa miesiące.
Rezygnacja kandydatki KO była od rana komentowana przez polityków. Poseł PiS Marcin Porzucek wskazywał, że wyglądało to dziwnie, jakby wicemarszałek była do tego zmuszona przez partię. Rafałowi Trzaskowskiemu z jego przeszłością i światopoglądem, nie wróży sukcesu.
Rafał Trzaskowski jest znany z kilku katastrofalnych wpadek. Awaria oczyszczalni ścieków „Czajka” z którą nie mógł sobie przez bardzo długi czas poradzić i karta LGBT, która de facto promuje środowiska lesbijek i gejów. To są rzeczy, które być może w Warszawie jeszcze przejdą, ale w Czarnkowie, Pile czy Sarbi. W takich małych ośrodkach. Nikt lub prawie nikt na takiego kandydata nie zagłosuje.
O tym, że kandydata KO czeka wiele pracy, by przekonać wyborców i w ogóle wystartować w nadchodzących wyborach mówi też poseł PSL Krzysztof Paszyk.
Przed nim na pewno duże wyzwanie jakim będzie zbiórka 100 tysięcy podpisów w bardzo krótkim czasie. A druga sprawa, to zobaczymy jak mu się uda wstrzelić w kampanię, w której od dawana są już przecież kandydaci, którzy mają określony status i pozycję.
Wciąż nie znamy konkretnej daty wyborów prezydenckich. Nieoficjalnie mówi się jednak, że wybory mogłyby się odbyć pod koniec czerwca lub na początku lipca.