Do biura OHP w wakacje przychodzą pełnoletni panowie przyprowadzani przez mamy, ale także samodzielni i przedsiębiorczy 16-latkowie. Ofert dla nich było wiele, szczególnie w czerwcu i lipcu, teraz jest gorzej. - Dla młodzieży niepełnoletniej nie mamy żadnej oferty - przyznaje Agnieszka Budzińska z wielkopolskiej komendy OHP. - Apeluję do pracodawców, żeby nie bali się zatrudniania niepełnoletnich, bo jeżeli takie osoby do nas przychodzą, to znaczy, że naprawdę chcą pracować. Są to entuzjastycznie nastawieni do pracy młodzi ludzie - dodaje.
A jakie najczęściej pojawiają się oferty? - pomoc w magazynie, konsultant telefoniczny, pomoc w sklepie czy zbiór owoców, w czasie którego można zarobić 50 złotych dziennie. Czasem praca w wakacje to dobra szkoła ekonomii. Pod koniec wakacji znów powinno być więcej ofert, ale i więcej szukających pracy. Wśród nich tradycyjnie będą studenci.