Tragedię widziały jeszcze dwie inne osoby: jego krewny i przełożony i też nie udzielili pomocy ofiarom. - Cała trójka usłyszała zarzuty nieudzielenia pomocy. Podejrzany na polecenie przełożonego, nie mając uprawnień do kierowania koparką, wjechał bez asekuracji na drogę krajową, gdzie zderzył się z prawidłowo jadącym samochodem osobowym - mówi Janusz Walczak, zastępca Prokuratora Okręgowego w Ostrowie Wielkopolskim.
Tragedia rozegrała się 22 kwietnia po godz. 22.00. Na wysokości Galerii Ostrovia, na krajowej „25”, Citroen Xsara Picasso uderzył w poruszającą się w poprzek jezdni koparkę, która nagle wyjechała z pobliskiej budowy. W zderzeniu z koparką zginął 45-letni pasażer samochodu osobowego, a trzy kobiety w wieku 21 i 30 lat zostały ciężko ranne.