NA ANTENIE: MINUS 10 W RIO/LADY PANK
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Opieka nad seniorami w Wielkopolsce. Na jakie wsparcie można liczyć?

Publikacja: 13.11.2025 g.07:12 
Aktualizacja: 13.11.2025 g.19:33 Magdalena Konieczna / Marek Wolski / Rafał Muniak / Danuta Synkiewicz / Michalina Maciaszek / Bartłomiej Klupś / Grzegorz Ługawiak
Wielkopolska
Dziś w Temacie Dnia Wiadomości Radia Poznań przyglądamy się różnym formom opieki nad seniorami.
senior seniorzy babcia dziadek - Canva
Fot. (Canva)

Spis treści:

    KLUBY I DOMY SENIORA

    Kolejne kluby i dzienne domy seniora pojawiają się na mapie Wielkopolski. 88 takich placówek powstało do tej pory w regionie w ramach rządowego programu Senior+

    W dużych miastach oferta dla seniorów jest szersza, dlatego dzienne domy i kluby seniora - finansowane z rządowego programu - powstają przede wszystkim w mniejszych miejscowościach

    W tym roku pieniądze na ich uruchomienie popłynęły do Połajewa, Witkowa, Krzemieniewa, Krzyża Wielkopolskiego i Nowych Skalmierzyc. W Krzyżu powstaje klub seniora.

    Do tej pory w gminie coś takiego nie funkcjonowało. Teraz seniorzy będą mogli się spotykać i spędzać ze sobą czas

    - mówi skarbnik gminy Krzyż Karolina Kozicka.

    Większą przestrzeń zyskają seniorzy w Połajewie.

    Zwolniło nam się miejsce po pomieszczeniach przedszkolnych. Teraz seniorzy dostaną niezależne od gminnego ośrodka kultury pomieszczenia dla swoich potrzeb

    - zapowiada wójt gminy Połajewo Stanisław Pochyluk.

    W Nowych Skalmierzycach powstaje dzienny dom seniora.

    Jeżeli chodzi o klub seniora, to tam są osoby samodzielne, które w celach towarzyskich, rozrywkowych, ale też rozwojowych się spotykają. Natomiast jeżeli chodzi o dzienny dom pobytu seniora, to tutaj trochę więcej tej opieki musimy zapewniać, także posiłek

    - mówi skarbnik gminy Nowe Skalmierzyce Agnieszka Sipka.

    Na powstanie nowych domów i klubów oraz utrzymanie już istniejących Urząd Wojewódzki przekazał w tym roku samorządom prawie 3 miliony 300 tysięcy złotych.

    POZNAŃ

    Seniorzy wymagający całodobowej opieki mogą trafić do Domu Pomocy Społecznej. 

    Seniorki na miejsce w DPS w Poznaniu czekają w tej chwili od miesiąca do trzech, seniorzy - od półtora miesiąca do czterech.

    - Każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie - mówi rzeczniczka Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie Bogna Kisiel.

    Gdy senior czy seniorka nie może dalej pozostawać w swoim miejscu zamieszkania, wtedy MOPR taką osobę kieruje do Domu Pomocy Społecznej. To ostateczność, ale jedyne realne i bezpieczne rozwiązanie dla seniora, który w DPS-ie będzie miał zapewnioną profesjonalną, całodobową i kompleksową opiekę

    - zapewnia rzeczniczka.

    W Poznaniu niesamodzielni seniorzy - nim zostaną skierowani do DPS - mogą liczyć na różne formy wsparcia. To może być pomoc finansowa czy objęcie seniora usługami opiekuńczymi, także specjalistycznymi. Miasto oferuje też opiekę wytchnieniową, dowóz posiłków, teleopiekę albo usługi sąsiedzkie. Senior może też trafić do mieszkania wspomaganego. Te wszystkie działania zmierzają do tego, by starsze osoby mogły jak najdłużej zostać w swoim miejscu zamieszkania.

    Jeżeli senior trafia do DPS, oddaje maksymalnie 70 procent swojej emerytury lub renty. Do pobytu dopłaca najbliższa rodzina, a różnicę pokrywa gmina. W Poznaniu jest 7 Domów Pomocy Społecznej. Działają też Dzienne Domy Pomocy

    KONIN

    Konińscy seniorzy mogą skorzystać ze wsparcia w swoim miejscu zamieszkania, a także w ośrodkach dziennego pobytu czy całodobowych placówkach.

    - Myślę, że u nas osoby starsze są bardzo dobrze zaopiekowane - ocenia dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Koninie.

    W Koninie seniorzy korzystają z usług opiekuńczych, czyli mają zapewnioną opiekę w miejscu zamieszkania. W mieście działają również dwa dzienne Domy Pomocy Społecznej dla osób starszych oraz chorych na Alzheimera, z których oferty korzysta obecnie 40 mieszkańców.

    - Mamy również całodobową placówkę - mówi dyrektor konińskiego MOPR Małgorzata Rychlińska.

    Dom Pomocy Społecznej, który jest przeznaczony dla stu mieszkańców - osób starszych i somatycznie chorych. Wszystko jest oferowane seniorom. Opieka, różne warsztaty, rehabilitacja

    - wymienia dyrektor.

    Koniński MOPR prowadzi również jeden klub seniora przy ulicy Magnetytowej.

    Aktualnie 110 seniorów korzysta z tego wsparcia. Tutaj jest wiele atrakcji - są warsztaty, zajęcia z psychologiem, komputerowe, wycieczki, wyjścia do kina, teatru

    - dodaje Małgorzata Rychlińska.

    Chodzi o to, żeby senior nie siedział w domu.

    Jak jest okazja, to trzeba wyjść z domu i się rozweselić. W domu chodzę cały dzień w piżamie albo w szlafroku, a tam jak idę, to się muszę ubrać trochę

    - powiedziała uczestniczka zajęć.

    Ze względu na stan zdrowia i schorzenia, 70 mieszkańców Konina znajduje się w różnych typach Domów Pomocy Społecznej zlokalizowanych w całej Polsce.

    OSTRÓW WIELKOPOLSKI

    Powiat ostrowski inwestuje w seniorów. Trzy lata temu powstał nowoczesny Dom Pomocy Społecznej, teraz buduje się oddział geriatryczny

    - Potrzeby są oczywiście większe, ale udało się w ostatnich latach wygospodarować pieniądze na zmodernizowanie DPS i oddziału skierowanego dla osób starszych - mówi wicestarosta ostrowski Radosław Torzyński. Tam zwiększy się też liczba łóżek.

    W Domu Pomocy Społecznej jest 76 miejsc. Koszt utrzymania jednego mieszkańca wynosi ponad 8600 złotych miesięcznie.

    - Wszystkie miejsca są zajęte przez pensjonariuszy - dodaje wicestarosta.

    Zdajemy sobie sprawę, że społeczeństwo się starzeje, że coraz więcej starszych osób wymaga specjalistycznej opieki. Stąd też budowa w tej chwili oddziału geriatrii, w planach jeszcze na tę kadencję jest budowa oddziału medycyny paliatywnej po to, aby te osoby objąć jak najlepszą opieką, opieką kompleksową

    - tłumaczy Radosław Torzyński.

    DPS dysponuje między innymi salami dla pacjentów po udarach, zawałach, wymagających intensywnej, całodobowej opieki. Nadzór nad nimi pełnią pielęgniarki w funkcjonalnej dyżurce. 

    Listę osób oczekujących prowadzi Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. W powiecie są dwa DPS-y. Drugi jest w Psarach w dwóch odrębnych budynkach. Tam jest miejsce dla ponad 100 pensjonariuszy.

    GNIEZNO

    W kolejce do Domu Pomocy Społecznej muszą czekać seniorzy z powiatu gnieźnieńskiego. Osoby samotne lub takie, które nie mogą funkcjonować samodzielnie, mogą starać się o przyjęcie do DPS. 

    - Chociaż w DPS w Gnieźnie jest 71 miejsc, to wolnych jest obecnie niewiele - mówi dyrektorka Małgorzata Owczarzak- Musiałowska.

    Bywają okresy, że miejsc nie ma, obecnie akurat jest taka sytuacja, że są trzy wolne miejsca. Mamy osoby z chorobą Alzheimera, z demencją starczą, mamy też osoby po udarach, samotne. Bywają też takie osoby, które z własnej woli chcą przyjść do DPS

    - zauważa dyrektorka.

    Miesięczny pobyt kosztuje 8 tysięcy złotych. Jak mówi dyrektorka, pensjonariusz oddaje 70 procent swoich dochodów - renty lub emerytury, a resztę pokrywa MOPS i lub rodzina, która ma obowiązek alimentacyjny. Wysokość dopłat przez rodzinę zależy od dochodu członków rodziny.

    W DPS prócz całodobowej opieki są zajęcia terapeutyczne. Rodzina może też zabierać seniora na weekendy lub na święta.

    CZARNKÓW, TRZCIANKA

    Na terenie powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego funkcjonują cztery domy pomocy społecznej. Trzy prowadzone bezpośrednio przez powiat w:

    • Gębicach (DPS dla osób dorosłych niepełnosprawnych intelektualnie),
    • Trzciance (DPS dla osób przewlekle psychicznie chorych),
    • Wieleniu (DPS dla osób przewlekle psychicznie chorych).

    Czwarty, największy z nich, Zespół Domów Pomocy Społecznej w Wieleniu (dla osób w podeszłym wieku, osób przewlekle somatycznie chorych, dla dorosłych niepełnosprawnych intelektualnie i dla osób niepełnosprawnych fizycznie) jest prowadzony na zlecenie powiatu przez Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi.

    W sumie w tych placówkach przebywa 585 osób. Wolnych miejsc nie ma. Na liście oczekujących jest 16 osób.

    W Zespole Domów Pomocy Społecznej prowadzonym przez franciszkanki, oprócz domu pomocy społecznej dla niepełnosprawnych intelektualnie, przyjmowanie osób, które wymagają całodobowej pomocy, odbywa się bieżąco. "W pozostałych domach wszystko jest uzależnione od tego, kiedy zwolni się miejsce" - mówi dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Trzciance Lidia Grabarz.

    Trudno przewidzieć dokładny czas oczekiwania, bo w tej chwili mamy te miejsca wszystkie pozajmowane. Jeżeli się miejsce zwalnia, to natychmiast bierzemy pierwszą osobę, która jest na liście osób oczekujących. Te osoby pochodzą z całego kraju

    - tłumaczy dyrektor.

    Największym problemem DPS-ów, nie tylko w powiecie czarnkowsko-trzcianeckim, jest brak nowych pielęgniarek, które chciałyby tam podjąć pracę.

    Domy pomocy społecznej nie mają możliwości zabezpieczenia takiego finansowego i zaproponowania pielęgniarkom warunków porównywalnych do szpitali, czy ogólnie służby zdrowia. Warunki finansowe są nieporównywalnie gorsze od tych, które mają zapewnione na przykład w szpitalach

    - przyznaje Lidia Grabarz.

    Koszt pobytu w DPS-ach na terenie powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego waha się od ok. 5900 do 7850 zł miesięcznie od osoby w zależności od domu, w którym przebywa. Mieszkaniec może na to przeznaczyć maksymalnie 70% swojej emerytury lub renty. Różnicę w granicach swoich możliwości dopłaca najbliższa rodzina. Jeśli mieszkaniec i jego rodzina nie są w stanie zapłacić pełnej kwoty, to resztę pokrywa gmina, na terenie której osoba ta mieszkała.

    Na terenie powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego nie ma prywatnych domów pomocy społecznej.

    LESZNO

    Starzejące się społeczeństwo to wyzwanie, z którym mierzy się także Leszno. Miasto stawia na różne formy opieki nad osobami starszymi – od domu pomocy społecznej, przez kluby seniora, po mieszkania wytchnieniowe.

    W Lesznie działa jeden miejski Dom Pomocy Społecznej dla 36 osób. MOPR współpracuje jednak z ponad 30 innymi DPS-ami, w których przebywają mieszkańcy miasta. Najwięcej z nich korzysta z placówki dla osób przewlekle somatycznie chorych w Chumiętkach w powiecie gostyńskim. Duże zapotrzebowanie istnieje także na miejsca dla osób z zaburzeniami psychicznymi – w takich przypadkach mieszkańcy Leszna najczęściej kierowani są do DPS-ów w Mościszkach koło Kościana oraz w Osieku koło Rawicza. Czas oczekiwania na miejsce zależy od rodzaju placówki, ale MOPR reaguje również w sytuacjach nagłych.

    Jeżeli mamy interwencyjną sytuację, to miejsce zazwyczaj się znajduje. Nawet jeśli w przeszłości zdarzały się trudności, zapewnialiśmy seniorowi opiekę trzy razy dziennie – rano, po południu i wieczorem, do czasu umieszczenia go w domu pomocy społecznej

    – tłumaczy dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Lesznie Donata Majchrzak-Popławska.

    Koszt utrzymania jednej osoby w DPS to około 7200 zł miesięcznie. Senior przekazuje 70 procent swojego świadczenia, a resztę – w ramach tzw. zastępczej opłaty – dopłaca gmina. W ubiegłym roku Leszno przeznaczyło na ten cel blisko 7,5 miliona złotych. Jak podkreśla dyrektor MOPR, rodzin, które pokrywają pełny koszt pobytu, jest zaledwie kilka.

    Rocznie samorząd wydaje 2,5 – 3 mln zł na usługi opiekuńcze w miejscu zamieszkania. Miasto angażuje ponad 30 opiekunek środowiskowych i współpracuje ze spółdzielnią socjalną „Pod Skrzydłami”, zapewniając seniorom regularne wizyty i wsparcie w codziennych czynnościach.

    Dodatkowo Leszno ma w ofercie mieszkania wytchnieniowe – krótkoterminową formę wsparcia dla seniorów i ich rodzin.

    Mamy mieszkanie typu wytchnieniowego dla trzech seniorów, gdzie świadczymy usługi opiekuńcze całodobowo. Jeśli członek rodziny chce odpocząć, wyjechać na wakacje, do sanatorium lub ma zaplanowaną operację, może skorzystać z tej formy pomocy. Przyjmujemy seniorów na dwa tygodnie lub miesiąc, a w razie potrzeby pobyt można wydłużyć

    – dodaje Majchrzak-Popławska.

    W Lesznie prężnie działają też domy i kluby seniora czy Uniwersytet Trzeciego Wieku, gdzie aktywne osoby starsze mogą spędzać czas wśród rówieśników. Dzięki temu dłużej zachowują sprawność fizyczną i psychiczną.

    W zachodniej i centralnej Wielkopolsce przybywa miejsc, gdzie starsi mieszkańcy mogą liczyć na wsparcie i opiekę. W każdym z czterech powiatów – szamotulskim, obornickim, śremskim i wrzesińskim - działają placówki dla seniorów. Większość z nich funkcjonuje jednak odpłatnie.

    ŚREM, WRZEŚNIA

    W Śremie i we Wrześni prowadzone są domy pomocy społecznej z całodobową opieką. Średni miesięczny koszt utrzymania mieszkańca waha się od sześciu do siedmiu tysięcy złotych. Sami seniorzy płacą maksymalnie siedemdziesiąt procent swojego dochodu – resztę dopłaca gmina lub rodzina.

    OBORNIKI

    W Obornikach działa Dzienny Dom Opieki Medycznej, prowadzony przez stowarzyszenie „Ludzki Gest”. To jedna z nielicznych placówek, gdzie pobyt może być bezpłatny – o ile uczestnik zostanie zakwalifikowany do programu finansowanego z funduszy publicznych.

    SZAMOTUŁY

    W Szamotułach seniorzy spotykają się w dziennym domu „Betlejemka”. Placówka oferuje zajęcia, opiekę i posiłki w ciągu dnia, ale nie prowadzi noclegów. Cennik nie jest publikowany, a zapisy odbywają się przez ośrodek pomocy społecznej.

    Mimo, że w regionie nie brakuje inicjatyw wspierających osoby starsze, wciąż brakuje miejsc całkowicie bezpłatnych. Seniorzy i ich rodziny coraz częściej pytają o opiekę finansowaną przez samorządy, ale te przyznają – potrzeby rosną szybciej niż możliwości.