Jacek D. usłyszał zarzuty dotyczące przyjęcia co najmniej 80 tysięcy złotych łapówki, poplecznictwa i poświadczenia nieprawdy.
Mój klient twierdzi, że jest niewinny
- mówił przed niejawnym posiedzeniem aresztowym obrońca Jacka D.
Adwokat przekonywał też, że zarzuty dotyczą jednego zwolnienia lekarskiego i jednej recepty. Jeśli chodzi o postawiony lekarzowi zarzut fałszowania dokumentacji medycznej, obrońca stwierdził, że nie może o tym mówić.
Śledczy ustalili, że lekarz wystawiał fikcyjne zwolnienia lekarskie i przyjmował na oddział osoby bez istniejących ku temu przesłanek medycznych. Ponadto poświadczając nieprawdę w ich dokumentacji medycznej utrudniał prowadzone przeciwko nim postępowania karne, doprowadzając do nieodbycia przez nie kary więzienia - takie są ustalenia prokuratury.
Sąd aresztował także jednego z zatrzymanych pośredników, którzy w sprawie łapówek mieli się kontaktować z lekarzem. Ten mężczyzna także został aresztowany na trzy miesiące.