Marsz Niepodległości w Poznaniu. Przeszli także w Gnieźnie
Zdaniem przedstawicieli NGO, przełożyło się to na niewielkie zainteresowanie ze strony uczestników.
– Musieliśmy wylać część przygotowanej zupy, a dziesiątki litrów wywieźliśmy, żeby się nie zmarnowała – mówi wolontariuszka Zupy na Głównym Małgorzata Rojewska.
W zeszłym roku o 16:00 mieliśmy puste termosy. W tym roku o 16:00 wylaliśmy półtora termosa zupy. To nie jest kwestia pogody nawet, bo pogoda dzisiaj była jaka była. Nie kwestia ceny, to jest tylko i wyłącznie kwestia miejsca
- dodaje wolontariuszka.
Anna Gruszka z odpowiedzialnego za organizację wydarzenia Centrum Kultury Zamek podkreśla jednak, że miejsce dla stoisk organizacji społecznych zostało dobrane właściwie i było znane na długo przed rozpoczęciem wydarzenia.
Te NGO-sy są bardzo blisko sceny i bardzo blisko płyty Placu Adama Mickiewicza, więc nie powiedziałabym, że jest to miejsce, które jest na uboczu, ponieważ znajduje się bardzo blisko tego jednego z ważniejszych i centralnych punktów obchodów imienin ul. Święty Marcin
- argumentuje organizatorka.
Zupa, której nie udało się rozdać podczas imienin, ostatecznie trafiła do potrzebujących.