W październiku ubiegłego roku spotkali się tam miłośnicy samochodów terenowych. Po zakończonych zawodach oskarżony zabrał do terenówki czterech pasażerów mimo, że pojazd był przystosowany do przewożenia tylko trzech osób i nie miał dostatecznej liczby pasów bezpieczeństwa. 13-letnia dziewczynka siedziała z tyłu.
W pewnym momencie kierowca nie zapanował nad autem i wywrócił się na łuku drogi. Auto przekoziołkowało i przygniotło dziewczynkę. Nie udało jej się uratować. Badania potwierdziły, że Andrzej K. był pijany. Biegły uznał, że jechał za szybko.
Oskarżony przyznał się do kierowania pojazdem i do picia alkoholu przed jazdą. Twierdził jednak, że przyczyną wypadku była usterka samochodu. Grozi mu do lat 12 więzienia.