Rawicz zobaczył „Anitę”
Społecznik od lat organizuje w mieście Marsz Równości, choć sam deklaruje, że nie należy do grona osób LGBT. W środę wieczorem miał paść ofiarą napaści, gdy wyszedł z domu po leki. Według relacji poszkodowanego, na rogu Krętej i Marciniaka miał zostać zaczepiony przez postawnego mężczyznę.
Zaczął grozić mi pobiciem. Ja wtedy chciałem zacząć go nagrywać. Udało mi się zrobić kilka zdjęć, ale próbował mi ukraść telefon, potem zaczął mnie kopać, bić pięściami oraz skakać.
- relacjonuje Kilanowski.
Do napaści miała dołączyć kobieta i wystrzelić Kilanowskiemu prosto w twarz z pistoletu gazowego. Po zdarzeniu agresorzy uciekli. Napastnik w czasie szarpaniny uszkodził telefon Jakuba Kilanowskiego, którym pobity zdążył sfotografować napastników. Zdjęcia zamieścił ma swoim profilu w mediach społecznościowych z apelem o pomoc w zidentyfikowaniu sprawców.