Tam trzej królowie złożyli pokłon Nowonarodzonemu. W ten sposób symbolicznie nawiązano do biblijnego przekazu opisującego przybycie trzech mędrców ze Wschodu do betlejemskiego żłóbka, w którym narodził się Jezus.
W poznańskim orszaku każdy król reprezentował inny kontynent - Europę, Azję i Afrykę. W orszaku szli też m.in. metropolita poznański arcybiskup Stanisław Gądecki i zastępca prezydenta Poznania, Dariusz Jaworski.
Wszyscy uczestnicy dostali królewskie korony i śpiewniki z kolędami. Orszak przeszedł m.in ruchliwymi ulicami - Solną i Garbary. Przez kilkanaście minut te ulice były nieprzejezdne. Na zakończenie orszaku w kościele Franciszkanów na wzgórzu Przemysła odprawiono uroczystą mszę świętą.
Opady śniegu z deszczem nie przeszkodziły w zorganizowaniu przemarszu orszaku trzech króli w Gnieźnie. Przez gnieźnieńską starówkę za jadącymi konno mędrcami przeszło kilkaset osób. Dla uczestników przygotowano papierowe korony, wspólne śpiewanie kolęd.
Ze względu na opady śniegu z deszczem, wspólne śpiewanie kolęd, które planowano przed pomnikiem Bolesława Chrobrego odbyło się we wnętrzu gnieźnieńskiej katedry.
Kolorowe stroje, głośna muzyka i radosny nastój - tak wyglądał Orszak Trzech Króli, który po raz pierwszy przeszedł po Starówce w Koninie. Przy farze, skąd wyruszył pochód, pojawiło się ponad 100 mieszkańców miasta. Po świątecznym pochodzie księża z fary częstowali wszystkich gorącą herbatą i słodkim.