Chodzi głównie o złą współpracę z placówką. Skarga wpłynęła do radnych powiatowych. Urzędnicy starostwa przeprowadzili kontrole w PCPR i nie stwierdzili nieprawidłowości. Inne rodziny zastępcze nie skarżyli się na placówkę. - W powiecie działa 150 rodzin zastępczych i trzech koordynatorów pieczy zastępczej. Rodzina zastępcza zgłosiła zastrzeżenia co do współpracy PCPR i dyrektora PCPR z rodziną - mówi dyrektor centrum Marcin Siudziński.
Na skarżącej się rodzinie zastępczej ciążą poważne zarzuty, m.in grożenie dzieciom wywiezieniem do lasu, bicie tłuczkiem do mięsa i przywiązywanie do krzeseł. W październiku ma zapaść wyrok w tej sprawie. Rodzina składa już skargi na ostrowski PCPR w ministerstwie pracy i urzędach Rzecznika Praw Dziecka i Praw Obywatelskich.