- W poprzednich latach strażacy gasili pożary wywołane przez petardy, które wpadały do mieszkań - mówi Sławomir Brandt z wielkopolskiej straży pożarnej. Według strażackich statystyk, oprócz sylwestrowej nocy niebezpieczne są też pierwsze dni nowego roku. - Często najmłodsi próbują odpalać materiały pirotechniczne, które nie wybuchły, a to jest realne zagrożenie - dodaje.
Przede wszystkim jednak nie powinniśmy odpalać fajerwerków bez polskiej instrukcji obsługi i niewiadomego pochodzenia. Większość sylwestrowych wypadków, związanych z odpalaniem petard, powodują osoby nietrzeźwe.
Co roku w czasie noworocznej zabawy dochodzi do nieszczęśliwych wypadków, których ofiarami dzieci. - Dzieci pod żadnym pozorem fajerwerków nie powinny odpalać. Muszą to robić dorośli - apeluje Iwona Liszczyńska z wielkopolskiej policji. Zabawy z petardami i fajerwerkami na pewno są widowiskowe, ale trzeba pamiętać, że są to materiały wybuchowe i przy nieumiejętnym posługiwaniu można nimi zrobić krzywdę sobie lub komuś w otoczeniu.
- Każdego roku zdarzają się w sylwestra bardzo niebezpieczne wypadki z utratą wzroku, palców, a nawet całej ręki - ostrzega Liszczyńska.
Policja będzie stale kontrolować miejsca sprzedaży materiałów pirotechnicznych. Sprawdzane będzie, czy nie trafiają one do osób niepełnoletnich.