"Jednak po pobraniu pieniędzy znikali bez śladu" - mówi rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak. Policja ustaliła, że proceder był uprawiany w całej Polsce. Główny oskarżony podawał fałszywe nazwisko. Dodatkowo - Damian M. był poszukiwany za inne przestępstwa 7 listami gończymi - w tym Europejskim Nakazem aresztowania.
Oszustów zatrzymano w podpoznańskim Suchym Lesie. Podczas przeszukania biura i mieszkań zabezpieczono liczne dokumenty, które potwierdzały pobierane zaliczek w kwotach od 4.500zł do nawet 80.000zł. Poznański sąd aresztował mężczyznę. W stosunku do kobiety zastosowano dozór policyjny.