Kolejny zarzut dotyczy planów sprowadzania słoni z niemieckiego Duisburga.
Są to słonie w wieku lat 40, czyli w wieku mocno dojrzałym. Przypominam sobie wypowiedzi kierownika zoo, który tłumaczył śmierć słonicy Kingi tym, że miała swój wiek, bo miała 39 lat
- podkreśliła.
Jak twierdzi radna Ewa Jemielity, te same słonie miały przyjechać do Poznania w 2021 roku, ale z powodu wykrycia u jednego z nich gruźlicy przeprowadzka została odwołana.
Zoo w Poznaniu odpiera na zarzuty
Kierownik nowego zoo Remigiusz Koziński odpowiada, że przepisy nie regulują poziomu temperatury przetrzymywania padliny, a radna powoływała się na prawo dotyczące produktów spożywczych. Koziński potwierdza zamiar sprowadzenia do ogrodu 3 słoni z Niemiec.
Przybycie dodatkowych słoni myślę, że wpłynie pozytywnie na dobrostan tych dwojga słoni, które w Poznaniu mieszkają. Ale chodzi też o to, że jedną z misji nowoczesnego ogrodu zoologicznego jest zapewnianie zwierzętom opieki i warunków na każdym etapie życia
- tłumaczył.
Jak zaznacza przedstawiciel ogrodu zoologicznego, słonie przeszły badania i nie są chore na gruźlicę.
Ewa Jemielity twierdzi, że pracownicy ZOO utrudniali jej kontrolę i odmówili dostępu do części pomieszczeń oraz informacji w bazie danych. Remigiusz Koziński tłumaczy, że ograniczenie wstępu wynikało z obaw o bezpieczeństwo zwierząt i pracowników.
Radna zamierza przygotować pełny raport z kontroli i przekazać dokument radzie miasta oraz prezydentowi Poznania.