Zakaz ma być pokłosiem listu przeciwko planom pochówku arcybiskupa Juliusza Peatza w poznańskiej katedrze. Jednym z inicjatorów listu był ksiądz Daniel Wachowiak, który jest proboszczem w Piłce pod Drawskiem. Ksiądz nie potwierdza jakoby otrzymał zakaz wypowiedzi od abpa Gądeckiego, ale od tygodnia nie udziela się w mediach społecznościowych.
Na twitterowym koncie parafii w Piłce pojawiła się informacja, że profil będzie teraz prowadzony przez wiernych. Potwierdzają to sami parafianie. - Sprawa tego zakazu jest dla nas bardzo trudna - mówi p. Agata, która aktualnie prowadzi twittera o parafii w Piłce.
Bo my jako parafianie popieramy w 100 procentach działanie księdza. Dlatego parafianie postanowili wspomóc swojego proboszcza i teraz to oni będą informować o wszelkich zdarzeniach w Piłce i okolicy.
Ksiądz Wachowiak, który prowadzi dziś spowiedź w dekanacie, sprawy nie chciał komentować. Naszemu reporterowi powiedział tylko, że niestety z dziennikarzem nie może rozmawiać. Jego parafianie takiej blokady nie mają.... - Ksiądz jest odważny i potrafi wprost nazwać prawdę po imieniu. Myślę, że niektórym się to nie spodobało - twierdzą parafianie. Ich zdaniem to mogło być powodem zakazu.
Ale jest tutaj chyba też pewna trudność, która się pojawiła w takiej otwartej krytyce działań dyrekcji III Liceum Ogólnokształcącego w Poznaniu. Chodzi o tzw. tęczowy piątek. Ksiądz Daniel jednoznacznie skrytykował tę akcję i szkołę.
To według jednego z mieszkańców, poza listem ws. pochówku abp. Peatza jest kolejnym powodem, dla którego ich proboszcz otrzymał zakaz. Ksiądz Wachowiak jest oceniany w parafii jako świetny duszpasterz. Mieszkańcy uwielbiają jego kazania, podejście do wiernych i to, że potrafi wykorzystać Internet do promowania regionu i religii.