Kierownik budowy Krzysztof Papke mówi, że prace już są opóźnione o dwa miesiące. "Opóźnienie może się zwiększyć, a to zależy od tego, co wykopiemy w niższych warstwach. Obecnie wykonana jest połowa głębokości wykopu" - dodaje. W trakcie badań najpierw znaleziono cmentarz, a później fragment średniowiecznej fosy miejskiej.
Inwestycję zleciła miejska spółka WCWI. Wzięła ona kredyt z unijnego programu Jessica. Prezes miejskiej spółki WCWI Grzegorz Michalski przyznaje, że opóźnienie budowy to pewien problem, ale prezes jest dobrej myśli. Realnie prace przy ulicy Za Bramką mogą zakończyć się drugim kwartale przyszłego roku.