W ramach walki strażnicy wręczają kierowcom ulotki. Apelują, aby naganiaczom nie dawać pieniędzy, a o próbach wyłudzeń informować policję.
Problem jest nie tylko na parkingu na Placu Kolegiackim. Dotyczy to także ul. Garbary przy szpitalu, ul. Ratajczaka przy Świętym Marcinie i wiele innych miejsc. - I wielu innych miejsc - przyznaje Przemysław Piwecki z poznańskiej straży miejskiej. - Jeżeli nie będziemy im dawać pieniędzy, problem samoistnie zniknie - twierdzi Piwecki.
Straż miejska przekonuje, że tylko w taki sposób można zwalczyć ten proceder. Według szacunków, jednego dnia naganiacze mogą zarobić do 150 złotych.