NA ANTENIE: ROWER/LECH JANERKA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Pielgrzymka dotarła do Częstochowy

Publikacja: 15.07.2011 g.12:16  Aktualizacja: 15.07.2011 g.12:20
Poznań
Przeszli 300 kilometrów. Do Częstochowy docierają pielgrzymi, którzy 10 dni temu wyruszyli z Poznania. W 77. pieszej pielgrzymce na Jasną Górę wzięło udział prawie dwa tysiące osób.
pielgrzymka do częsstochowy 2011 - Wojciech Chmielewski
/ Fot. Wojciech Chmielewski

Spis treści:

    - Przejście tylu kilometrów musi zmienić człowieka. Pobożność też wzrosła wśród uczestników. Jak wczoraj zaczęło padać, to w trzy minuty wszyscy byli w kościele - żartuje ks. Konrad Jędrzejczak. W piątek o godz. 16 msze dla pątników odprawi w klasztorze na Jasnej Górze abp Stanisław Gądecki. Ponad 100 osób ruszy jutro rano w kolejny etap pielgrzymki do krakowskich Łagiewnik.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 1
    Rychu 17.07.2011 godz. 13:47
    Przygody Baranka Matołka
    Sześciocioksiąg
    Wszystkim dzieciom i ich rodzicom na podstawie
    K.Makuszyńskiego spisał dziadzio Kazik
    Z okazji pielgrzymki polecam poniższą bajkę.

    Księga druga

    Raz Matołek chcący Nieba, w celu duszy swej odnowy, zabrał worek, parę gaci. Wybrał się do Rzadkochowy.

    Maszerował, było ciężko. Wiatry, słońce, pot na skroni.
    A do tego wredny pasterz, całą trzodę kijem gonił.

    Ale nocą na sianeczku, był alkohol i dziewczyny.
    Potem marsz, sikanie, śpiewy. W korkach busy, limuzyny.

    Dla zwiększenia pobożności, pasterz czasem łyknął z trzodą.
    Zaś Matołek patrzył, dumał, jak do nieba drogi wiodą.

    W Rzadkochowie najważniejsze. . . Czarna Góra z jej świętością.
    Choć mieszkańcom ten przybytek, często w gardle staje ością.

    Lecz dziś święto!! Są barany!!!!! Atmosfera, jak na wczasach.
    Wkoło tłumy, smród, brud, wrzaski. Wszędzie handel. Rządzi kasa.

    Tutaj kupić można wszystko. Świętych śmieci moc. Jedzenie.
    Milion figur i obrazków. Najważniejsze zaś . . . Zbawienie!!!!

    Spotkał Baran też gliniarzy, co miast chronić lud przed zgrają,
    Sami klęcząc jak barany pod obronę się oddają.

    Tłum pasterzy z Czarnej Góry, bacznie czuwa. Trochę krzyczy,
    A sam baca zachwycony, na pokojach kasę liczy.

    Liczy przypływ tych milionów, bez podatku. Ot, na czarno.
    Cieszy się, że tak sprzedaje wizję Raju. Dosyć marną.

    Wreszcie show się rozpoczyna. Złoto, trąby już od rana.
    Wota, cuda i omdlenia. Tłum baranów na kolanach.

    Nasz Matołek popadł w zachwyt. Ujrzał obraz czarnej Donny.
    Oddał kasę, wrócił do dom. Głupszy, smutny, zabobonny.

    Wrócił do dom, walnął babę, wściekły na baranią rasę.
    Nie mógł zdzierżyć, że pasterze mogą robić t a k ą k a s ę.

    Kazik C. 24.09.2006