"Chyba nigdy tak bardzo ważnej roli nie miała opozycja, jak właśnie teraz" - mówiła w Poznaniu posłanka Nowoczesnej Joanna Schmidt. Partia zorganizowała w południe pikietę w obronie demokracji. Według policji przyszło na nią około 300 osób. Niektóry mieli flagi biało czerwone i unijne. Wszyscy mówili, że boją się o polską demokrację.
W pikiecie wzięli udział parlamentarzyści Nowoczesnej, ale także poseł PO Waldy Dzikowski senator Jadwiga Rotnicka a także przedstawiciele SLD - m.in. radny lewicy w Radzie Miasta Tomasz Lewandowski. Uczestnikom rozdawano naklejki z napisem: "Jestem strażnikiem demokracji".
Wojciech Chmielewski/gł/int