NA ANTENIE: Klawiszem pisane
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Pilskie rondo upamiętnia katastrofę

Publikacja: 05.07.2013 g.17:27  Aktualizacja: 05.07.2013 g.19:53
Poznań
Rondo przy ulicach Kossaka i Głuchowskiej w Pile od piątku oficjalnie nazywa się "10 kwietnia 2010 roku". Choć nazwa jest dyplomatyczna, mieszkańcy Piły wydają się być zmęczeni wszechobecną tematyką smoleńską.

Spis treści:

    Lokalni politycy szczycą się wypracowaniem kompromisu w tak kontrowersyjnej sprawie. "Pokazujemy, że ta pamięć, która musi o tamtych wydarzeniach trwać jest w Pile wyjątkowa. Potrafimy mówić o tym trudnym momencie nie kłócąc się przy okazji" - wyjaśnia prezydent Piły Piotr Głowski.

    Janusz Kubiak przewodniczący klubu radnych PiS na początku chciał by rondo nazywać imieniem Lecha Kaczyńskiego lub delegacji smoleńskiej. Ostatecznie nazwa 10 kwietnia mu się podoba. Mniej entuzjazmu wykazują mieszkańcy Piły. Tutaj nawet tak dyplomatyczna nazwa wywołuje kontrowersje.

    Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej z PiS nie wyklucza starań o kolejne upamiętnienia Katastrofy Smoleńskiej w Pile.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    igo. 07.07.2013 godz. 07:20
    Prawda nie męczy. Wręcz przeciwnie. Pomaga poprawnie poukładać sprawy. Wszyscy którzy w mediach przestrzegają przed „Smleńskiem” - tematem niby niebywale męczącym i wyczerpującym to kłamcy. Wg nich lepiej mi będzie w błogim stanie nieświadomości wobec tego co się wokół mnie dzieje aniżeli w rzeczywistości która będę mógł sprawdzać i weryfikować by unikać błędów. Nie może być zgody na takie rozumowanie.
    igo. 06.07.2013 godz. 22:50
    ".... Rondo przy ulicach Kossaka i Głuchowskiej w Pile od piątku oficjalnie nazywa się "10 kwietnia 2010 roku". Choć nazwa jest dyplomatyczna, mieszkańcy Piły wydają się być zmęczeni wszechobecną tematyką smoleńską..."

    Nie tylko że nie jestem "zmęczony" tematyką smoleńską ale nadal z wielka uwagą śledzę wszystkie doniesienia w sprawie. Wychodzi na to że im bliżej jesteśmy prawdy o katastrofie tym większy wrzask podnoszą na ten temat media w Polsce.
    Zmęczony natomiast to mogę być sprawą Katarzyny W. którą dziennikarze traktują jak ścierkę by tylko zwrócić na siebie uwagę. Zmęczony też mogę być kłopotami seksualnymi piłkarzy, czy wybrykami Palikota na temat Kościoła, ale na pewno nie zmęczy mnie dochodzenie do prawdy w temacie smoleńskim.