Zdecydują, czy zostaną w Polsce na stałe
Do dotychczasowego rozkładu jazdy doszły po trzy połączenia w jedną i w drugą stronę, rano i po południu. W czwartek oficjalnie otwarto nowy swarzędzki węzeł przesiadkowy i zainaugurowano nowe kursy. Zapowiedzi uruchomienia PKM-ki na tej linii spowodowały wzrost liczby chętnych, którzy chcą w ten sposób docierać do szkoły i pracy. Rano pasażerowie wsiadający w Swarzędzu aż tłoczą się w pociągach.
- Na początku jest problem wzrostu, a potem wzrost problemów - żartuje prezes Kolei Wielkopolskich Włodzimierz Wilkanowicz.
- Będziemy się starać, żeby ten tabor był odpowiednio skonfigurowany - dodaje.
Przewoźnik czeka na nowe, większe pociągi, które są już zamówione. Same dodatkowe połączenia powinny nieco zmniejszyć zatłoczenie pociągów. Mimo chwilami trudnych warunków podróży, mieszkańcy są PKM-ką zachwyceni.
- Korzystna jest dla wszystkich ludzi ze Swarzędza. Jest to bezpośrednie wygodne połączenie - mówi pani Janina i pan Bolesław.
Więcej połączeń kolejowych oznacza dłuższy czas oczekiwania na przejazdach kolejowych. Zastępca prezydenta Poznania, Maciej Wudarski zapewnia, ze miasto o tym myśli. I działa, choć na razie z drugiej strony Poznania.
- Najbardziej zaawansowany projekt to budowa węzła przesiadkowego w rejonie ulicy Grunwaldzkiej. Będzie tam tunel - mówi Maciej Wudarski.
Poznańska Kolej Metropolitalna dojeżdża na razie do Grodziska Wielkopolskiego, Nowego Tomyśla, Jarocina i Wągrowca. Po Swarzędzu do sieci dołączy najprawdopodobniej Września. Ma to nastąpić w grudniu.