Chodzi o nieruchomość kilkukrotnie większą od słynnej i ciągle czynnej parowozowni w Wolsztynie. To także 8 ha terenów przemysłowych.
"Na ratowanie dachów i rewitalizację obiektu potrzeba kilkuset milionów złotych" – mówi prezes stowarzyszenia Parowozownia Gniezno, Patryk Kuliński.
Apelujemy do rządu, aby znalazły się środki w tej chwili na to, aby uratować dachy parowozowni. Przedstawiamy także koncepcję jak ten obiekt zagospodarować i stworzyć kulturalne, naukowe i biznesowe centrum miasta. Mówimy o największej zachowanej tego typu parowozowni w Europie. Nasze plany bez wsparcia rządowego i funduszy europejskich nie są w stanie być zrealizowane
– podkreśla Patryk Kuliński.
Czytaj: PKP chce sprzedać parowozownię. Padł pomysł muzeum, ale miejsca jest... za dużo
Koncepcję zagospodarowania zabytkowej parowozowni przygotowały gnieźnieńskie stowarzyszenia, Wielkopolska Izba Gospodarcza, Polska Grupa Wodorowa oraz Stowarzyszenie HALO!. Apel do rządu ma być przyjęty przez Radę Miasta Gniezna na najbliższej sesji w środę.
Rewitalizacja Parowozowni w Gnieźnie może kosztować nawet do 400 mln zł.