Z młodym zawodnikiem Startu Gniezno rozmawiał Grzegorz Kępski, a transmitowano to dziś wieczorem na facebookowym profilu drużyny.
Pytanie zasadnicze, jak czuje się 19-latek po koszmarnym wypadku.
Na dzień dzisiejszy czuję się dobrze, bólowo coraz lepiej, coraz mniej mnie boli
- mówił zawodnik.
Pogruchotana miednica się zrosła, Patryk czeka na zgodę ma wstanie z wózka. Liczy, że będzie to możliwe za trzy tygodnie. Samego wypadku 19-latek nie pamięta.
Z dnia wypadku, czyli w niedzielę pamiętam, jak przyjechałem na stadion, rano jak zjadłem śniadanie, jak w parku maszyn coś tam robiłem.
Patryk przyznaje, że ciągnie go do żużla, ale dziś już ostrożniej wypowiada się na temat powrotu do ścigania.
Jak już jestem w domu, jest trochę dłużej po tym wszystkim, to jeśli zdrowie pozwoli i będę się dobrze czuł na siłach, to chcę spróbować.
Patryk Budniak podziękował za hojność darczyńców, którzy zebrali ponad 600 tysięcy złotych na jego rehabilitację. Start GnieznoTV rozmawiała także z ojcem zawodnika Andrzejem Budniakiem.
Jak mam powiedzieć szczerze, to ja bym nie chciał, żeby Patryk wsiadał w ogóle już na ten żużel, ale uszanuję jego decyzję
- dodał ojciec.